logo Enjoy
Polska Izba Żywności Ekologicznej ul. Kickiego 1/lokal U4, 04-373 Warszawa

Dostęp do produktów ekologicznych umożliwia konsumentom podejmowanie wyborów żywieniowych uwzględniających troskę zarówno o siebie i bliskich, jak i dobro planety – szczególnie w dobie dynamicznych zmian klimatycznych. Według prognoz ONZ w 2050 roku liczba ludności świata może przekroczyć 9 miliardów[1], co będzie się wiązało z jeszcze większą ingerencją człowieka w środowisko naturalne. Odpowiedzią na zahamowanie negatywnego wpływu produkcji rolnej na klimat jest zwiększenie udziału rolnictwa ekologicznego – takiego, które sprzyja ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych, poprawie żyzności gleby, ochronie wód gruntowych oraz zwiększeniu bioróżnorodności. Zdaniem specjalistów analizujących aktualne trendy i decyzje zakupowe konsumentów, to właśnie aspekt środowiskowy będzie miał najprawdopodobniej największe znaczenie dla rozwoju sektora BIO żywności. Zapytaliśmy ekspertów, jak obecnie wygląda polski rynek produktów ekologicznych, które z nich konsumenci wybierają najczęściej oraz jakie perspektywy i wyzwania czekają rynek żywności BIO w Polsce w najbliższym czasie.

Rolnictwo ekologiczne – ważny element planu naprawczego w walce z niekorzystnymi zmianami klimatycznymi

Zdaniem ekspertów rolnictwo to jeden z głównych powodów utraty bioróżnorodności, emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, nadmiernego wykorzystywania zasobów wód czy zanieczyszczania gleby. Słowem: ekspansja rolnictwa w takiej postaci negatywnie wpływa na klimat, sam sektor boleśnie odczuwa tego skutki, a te z kolei wyraźnie widać w stratach w produkcji rolnej. W walce z postępującymi niekorzystnymi zmianami klimatu konwersja na rolnictwo ekologiczne wydaje się zatem koniecznością – głównie dlatego, że rolnictwo wielkoobszarowe wiąże się z przekroczeniem sześciu (!) z dziewięciu granic planetarnych wyznaczających bezpieczną przestrzeń dla życia na Ziemi. Należą do nich m.in. utrata różnorodności biologicznej, przekroczenie granic obiegu azotu i fosforu przez uwalnianie ponad 100 t nawozów sztucznych rocznie, wycinka lasów oraz przekroczenie progu bezpieczeństwa zasobów wody słodkiej w 2023 roku.

#CzyWieszŻe
Granice wytrzymałości planety, zwane granicami planetarnymi, to zbiór zasad, których jako ludzkość nie możemy przekraczać, jeśli nie chcemy ryzykować rozpadu ekosystemów. Granice planetarne ustanowił w 2009 roku międzynarodowy zespół naukowców zajmujących się analizą systemową Ziemi i środowiskiem pod kierownictwem Johana Rockströma i Willa Steffena. Zgodnie z aktualną wiedzą naukową przekroczono już sześć z dziewięciu granic planetarnych, pozwalających na utrzymanie stabilnych i zdrowych warunków życia na naszej planecie.

– Rolnictwo w obecnym kształcie zajmuje 37 proc. przestrzeni lądowej, zużywa ogromną ilość zasobów wody słodkiej, jest główną przyczyną deforestacji na świecie i ma 25 proc. udziału w emisji gazów cieplarnianych. Dlatego transformacja w kierunku ekologicznym jest koniecznością. Jest oczywiście także dużym wyzwaniem dla ludzkości, ale jednocześnie niezbędnym. Obecny model rolnictwa i wzorce konsumpcji nie są zrównoważone z punktu widzenia środowiska. Musimy zrobić wszystko, aby obywatele, rolnicy, przedsiębiorcy, naukowcy i politycy dostrzegli w tej zmianie najważniejszą dla ludzkości szansę powstrzymania zmiany klimatu i zdecydowali się ją wykorzystać. Tą szansą jest właśnie konwersja rolnictwa na ekologiczne metody gospodarowania i rozwój tego systemu zgodnie ze standardammi, które wyznaczyła Unia – podkreśla prof. dr hab. Piotr Skubała z Wydziału Nauk Przyrodniczych na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, ekspert Team Europe Direct.

Zainteresowanie produktami BIO wśród konsumentów zauważalnie rośnie – łączna wartość rynku żywności ekologicznej sięga ok. 2 mld zł[2]

W analizie NIQ[3] rysuje się obraz konsumentów świadomie wybierających ekologiczny styl życia – korzystających z opakowań wielorazowego użytku, segregujących odpady, ograniczających konsumpcję mięsa, wybierających kranówkę zamiast wody butelkowanej i zwracających uwagę na to, by do ich koszyka zakupowego coraz częściej trafiały produkty certyfikowane.

Wybory żywieniowe Polaków w kierunku eko mają swoje odzwierciedlenie w danych NIQ. 35 proc. ankietowanych konsumentów – klientów hiper- i supermarketów – interesuje się ekologią i zwykle sprawdza czy dany produkt jest BIO. Spośród odsetka osób wybierających na co dzień żywność organiczną, 83 proc. deklaruje, że kupuje tyle samo lub więcej produktów ekologicznych, co przed rokiem. Co więcej, można się spodziewać, że wartość ta będzie rosła, bowiem w ciągu roku przybyło kolejnych 5 proc. konsumentów certyfikowanej żywności ekologicznej. Jak wskazuje Agnieszka Bujak, Client Business Partner NIQ, podobnie jak w roku ubiegłym, największe zainteresowanie produktami BIO wykazują kobiety, najczęściej w wieku 30-39 lat, uzyskujące wyższe dochody:

Rodzina i poczucie odpowiedzialności za nią mogą być ważnym czynnikiem decydującym o wyborze żywności certyfikowanej. Od lat największymi kategoriami BIO pozostają jedzenie w słoiczkach dla dzieci, mleko i kaszki dla dzieci, płatki śniadaniowe czy też roślinne alternatywy nabiału. Zainteresowanie BIO wyraźnie widać po wzroście sprzedaży produktów certyfikowanych w badanej przez nas części rynku – w ciągu ostatniego roku wyniósł on 7,5 proc. To, co cieszy i daje nadzieję, to zwiększający się wolumen. Dynamika sprzedaży BIO jest podobna do dynamiki całego rynku spożywczego, przy czym żywność ekologiczna staje się coraz bardziej dostępna cenowo dla konsumentów – zauważa ekspertka NIQ.

Aktualna wartość rynku żywności ekologicznej w Polsce w kanałach monitorowanych przez NIQ, w tym sklepach małoformatowych, dyskontach, supermarketach i hipermarketach, wyniosła na przestrzeni ostatniego roku ok. 1,01 mld zł. Nie są to jednak pełne dane. Wartość rynku w kanałach niemonitorowanych przez NIQ, w tym w e-commerce, sklepach specjalistycznych, targowiskach, bazarach i sprzedaży bezpośredniej od rolników ekologicznych wyniosła prawie drugie tyle, bo ok. 1,02 mld zł. Szacuje się zatem, że łączna wartość polskiego rynku żywności ekologicznej wynosi ok. 2 mld zł[4].

W Polsce funkcjonuje już ponad 700 sklepów specjalistycznych oraz ponad 100 sklepów internetowych. Szacuje się, że na rynku dostępnych jest kilkanaście tysięcy produktów BIO, a najlepsze sklepy specjalistyczne oferują w jednym miejscu – na stronie internetowej lub stacjonarnie – ponad 5000 certyfikowanych produktów ekologicznych. Głównym motorem wzrostu, stanowiącym ponad 50 proc. wartości obrotów sklepów specjalistycznych, bazarów i targowisk oferujących żywność certyfikowaną, są ekologiczne produkty świeże, takie jak warzywa i owoce, mięso i wędliny czy pieczywo ekologiczne – wyjaśnia Michał Kapica, wiceprezes Polskiej Izby Żywności Ekologicznej.

Udział w sprzedaży żywności BIO w Polsce wynosi ok. 1 proc. i pozostaje na niższym poziomie w porównaniu do średniej w UE, która plasuje się na poziomie ok. 6 proc.[5]

– Na tę kwestię warto spojrzeć z lotu ptaka. Grono konsumentów żywności ekologiczne stale się powiększa. Powstają nowe sklepy specjalizujące się w sprzedaży produktów certyfikowanych, ich oferta się różnicuje i uatrakcyjnia, a i nawyki polskich konsumentów migrują w kierunku eko. To ożywienie i zainteresowanie żywnością ekologiczną jest wyraźnie widoczne. Mam nadzieję, że będzie ono nadal rosło i zaowocuje w niedalekiej przyszłości przybliżeniem się do średniej unijnej. Jesteśmy dobrej myśli – dodaje wiceprezes PIŻE.

Polacy deklarują kupno i konsumpcję BIO, ale mają problem z rozpoznaniem oznaczeń i symboli żywności certyfikowanej – kluczem edukacja konsumentów

Zainteresowanie konsumentów ekologicznym stylem życia stwarza niestety przestrzeń dla nieuczciwych praktyk niektórych producentów żywności, którzy – używając haseł, symboli czy kolorów sugerujących, że daną żywność wyprodukowano w zgodzie z naturą, z zapewnieniem dobrostanu zwierząt i zachowaniem pierwotnych właściwości odżywczych – wprowadzają konsumentów w błąd. To marketingowe chwyty, określane jako „greenwashing” czy „ekościema”. Dlatego zdaniem Krystyny Radkowskiej, prezes Polskiej Izby Żywności Ekologicznej, kluczowa jest stała edukacja konsumentów w zakresie m.in. rozpoznawania symboli, oznaczeń i certyfikatów.

– Opakowania stylizowane na „naturalne”, z dużą ilością zieleni, krowami pasącymi się na łące, okraszone dodatkowo hasłami „naturalny”, „ze spiżarni babuni” czy „prosto z pola” mogą wprowadzać konsumenta w błąd. Klienci sięgają po taki produkt, wierząc, że kupują żywność ekologiczną. Tymczasem jedyną gwarancją certyfikowanej żywności jest Euroliść, czyli logo europejskiego systemu rolnictwa ekologicznego. Niestety nasze badania pokazują jednocześnie, że nieco ponad 25 proc. ankietowanych prawidłowo rozpoznaje ten symbol. W konsekwencji statystycznie na trzech Polaków, którzy wchodzą do sklepu z zamierem zakupu żywności BIO, tylko jeden wychodzi z certyfikowanym produktem ekologicznym. Pozostała dwójka nabiera się na chwyty marketingowe. Dlatego tak ważna jest edukacja konsumentów – i to jest właśnie m.in. zadanie naszej kampanii „Przestaw się na eko – szukaj Euroliścia 2” – podkreśla prezes PIŻE.

Podobnego zdania jest Dawid Zieliński, ekspert do spraw badań i analiz w Stowarzyszeniu Wspierania Inicjatyw Gospodarczych Delta Partner:

– Jeśli chcemy rozwijać rynek żywności BIO w Polsce, konieczność szerszego propagowania i promocji wśród konsumentów certyfikowanych produktów ekologicznych jest koniecznością. Działania informacyjno-edukacyjne mogą przyczynić się do wzrostu wiedzy z zakresu identyfikacji żywności ekologicznej i umiejętności odróżnienia jej od produktów, które są błędnie postrzegane jako „ekologiczne”, ale nie spełniają norm unijnych i nie posiadają certyfikatu – zauważa ekspert.

Z raportu[6] końcowego Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Gospodarczych Delta Partner dowiadujemy się, że łącznie 72,5 proc. badanych deklarujących kupowanie żywności ekologicznej sprawdza, czy jest ona oznaczona symbolem Euroliścia, w tym 13,5 proc. zwracana to uwagę za każdym razem. Z kolei w pytaniu o to, które czynniki decydują finalnie o zakupie żywności BIO, 33,3, proc. badanych najczęściej kieruje się lokalnym pochodzeniem produktu, 27,3 proc. ceną, a 25,6 proc. zapachem i smakiem. Rzadziej kupują produkty ze względu na posiadany certyfikat (24,8 proc. wskazań). Oznacza to, że część respondentów w rzeczywistości nie kupuje produktów ekologicznych, lecz takie, które jedynie uważa za ekologiczne.

[1] United Nations, World Population Prospects 2022 Summary of Results, New York, 2022.
[2] Łączna kwota na podstawie obliczeń członków PIŻE w zakresie części rynku niemonitorowanej przez NIQ (sklepy specjalistyczne, e-commerce, targowiska, sprzedaż bezpośrednia) oraz na podstawie obliczeń NIQ: Panel Handlu Detalicznego NielsenIQ, rynek: Cała Polska (Food), sprzedaż wartościowa, skumulowane okresy Maj’22-Kwiecień’23 (MAT APR’23) oraz Maj’23-Kwiecień’24 (MAT APR’24), który pokrywa kategorie spożywcze (produkty paczkowane, stałowagowe) monitorowane przez NielsenIQ w Panelu Handlu Detalicznego
[3] Panel Handlu Detalicznego NielsenIQ, rynek: Cała Polska (Food), sprzedaż wartościowa, skumulowane okresy Maj’22-Kwiecień’23 (MAT APR’23) oraz Maj’23-Kwiecień’24 (MAT APR’24)
[4] Tamże.
[5] FiBL i IFOAM: Raport „The World of Organic Agriculture 2023”; Eurostat
[6] Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Gospodarczych Delta Partner, Raport końcowy, N=880, 2024 r.

Zapraszamy do obejrzenia dyskusji naszych ekspertów podczas konferencji prasowej inaugurującej drugą edycję kampanii „Przestaw się na eko – szukaj Euroliścia 2”. 

image_pdf