W październiku 2022 roku inflacja przekroczyła 17%, a prognozy ekonomistów nie zostawiają wątpliwości – jeszcze przez najbliższe miesiące będzie rosła. Przy rekordowym wzroście cen większość osób decyduje się na różnego rodzaju oszczędności. Najważniejsze jednak, by nie oszczędzać na zdrowiu i jakości żywności.
Jak w takiej sytuacji odżywiać się ekologicznie, kupując wysokojakościowe produkty bio?
Warto podejść do tego z głową. Przedstawiamy trzy propozycje jak jeść ekologicznie, jednocześnie rozsądnie gospodarując domowym budżetem i nie marnując żywności.
Kupuj lokalnie
Z zasady kupowanie produktów u małych lokalnych dostawców jest bardziej ekologiczne. Przede wszystkim, nie muszą być one transportowane na ogromne odległości, a to znacznie zmniejsza ślad węglowy naszych zakupów. Dodatkowo, na bazarkach czy w osiedlowych warzywniakach królują owoce i warzywa sezonowe – dzięki temu możemy jeść zgodnie z cyklem natury. Kupując na bazarku, czy prosto od rolnika, warto zapytać, czy posiada on certyfikację ekologiczną dla swoich produktów – zazwyczaj taka sprzedaż obywa się bez zbędnych opakowań.
Dobrze planuj
Bycie eko to dokonywanie racjonalnych wyborów i często pozornie małych zmian w naszym codziennych życiu. Planując codzienne zakupy, możemy założyć sobie, że na początek kupujemy tylko ekologiczne mięso czy nabiał, jeśli to one stanowią podstawę naszego menu lub ekologiczne warzywa i owoce, jeżeli na nich opieramy jadłospis. Wybierając daną grupę produktów i kupując je w wersji eko, nie nadwyrężamy domowego budżetu, jednocześnie dbając o naszą planetę i dokonując najlepszych wyborów żywieniowych
Warto też pamiętać, by starać się kupować lokalne produkty ekologiczne – jeśli oleje, to tłoczone z roślin, które rosną w naszej szerokości geograficznej, jeśli owoce to klasyczne jabłka i gruszki z certyfikatem bio zamiast egzotycznego eko mango. Im bliżej dany produkt został wytworzony, tym nasze wydatki będą bardziej racjonalne.
Nie popadajmy w skrajności i nie marnujmy jedzenia
Planując zakupy, sprawdźmy najpierw, co mamy w lodówce czy na dnie szuflady – w ten sposób kupimy tylko to, czego rzeczywiście potrzebujemy, a przy okazji oszczędzimy.
Robiąc listę zakupów, możemy zaplanować posiłek, który bazuje na certyfikowanych produktach, a dodatki do nich kupić konwencjonalne – ograniczymy przy tym nasze wydatki i nie będziemy marnować żywności.
Możemy też wybrać jeden dzień w tygodniu – np. środę i zrobić sobie eko-środy. W tym wybranym przez nas dniu, kupujemy tylko ekologiczne produkty i dodajemy je do tego, co mamy już w domu.
Warto pamiętać, że zanim sięgniemy w sklepie po kolejne produkty oznaczone Euroliściem, zużyjmy te, które już być może mamy i dobierajmy produkty do tego, co już mamy, aby nie marnować pożywienia. Tak jest najlepiej i dla planety, i dla domowego budżetu.